Gwałty na zakonnicach to codzienność

Była włoska -misjonarka chce odzyskać swoje dziecko, które urodziła w Wigilię ubiegłego roku i oddała do adopcji. Ojciec dziecka – – nie chciał go uznać. Los i cierpienia zakonnic, które zaszły w ciąże na misjach, pozostają nadal jedną z najciemniejszych tajemnic Watykanu.

Jak donosi włoski dziennik „Il Resto del Carlino”, w Macerata – miejscowości w regionie Marche – wybuchł spór sądowy o dziecko oddane do adopcji. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że matką rocznej dziewczynki jest była siostra zakonna, a ojcem – ksiądz.

Zakonnica walczy o swoje dziecko

Z informacji włoskich mediów wynika, że sprawa zaczęła się za granicą, na misji. Kiedy siostra zakonna zaszła w ciążę ze swoim przełożonym księdzem, a on nie miał zamiaru ani porzucić posługi kapłańskiej, ani uznać dziecka – pewne włoskie stowarzyszenie pomogło jej dyskretnie „rozwiązać problem”. Misjonarka wróciła do Włoch by urodzić dziecko i oddać je do adopcji.

Dziewczynka urodziła się w Wigilię dokładnie rok temu i od razu została oddana do adopcji. Trybunał dla nieletnich w Ankonie wybrał rodzinę zastępczą i niechciany niemowlak trafił do nowej, kochającej rodziny.

Jednak po kilku miesiącach matka biologiczna się rozmyśliła. Opuściła zakon i rozpoczęła walkę w sądzie o dziecko. Przez dziesięć miesięcy pozostawało ono w rodzinie zastępczej, później jednak sąd orzekł, że córka ma wrócić do swojej rodzonej matki. Rodzice adopcyjni, którzy przywiązali się do małej, też rozpoczęli walkę o zatrzymanie dziecka. Sąd apelacyjny postanowił, że córka byłej siostry zakonnej ma pozostać w rodzinie zastępczej, aż do wydania ostatecznego orzeczenia.

Udostępnij treść przez: